BHP, czyli Bezpieczeństwo i Higiena Psychiki
Praca w korpo ma swoje plusy. Można na przykład raz na kilka lat odbębnić szkolenie BHP przygotowane przez Brytyjczyków. Co jak co, ale nie można im odmówić zdolności do tworzenia chwytliwych sloganów, które łatwo zapadają w pamięć. No kto nie zna tekstu 'Mind the gap' albo 'Keep calm & carry on'?
W naszym szkoleniu pojawił się temat 'Slips, Trips & Falls' (Pośliźnięcia, Potknięcia i Upadki), w którym przestrzegano przed niepraktycznym otoczeniem stanowiska pracy, które może sprzyjać wypadkom. To proste: kabel z komputera zwisający luźno między biurkami zwiększa ryzyko potknięć, więc po prostu tak dostosuj miejsce pracy, żeby nie było zwisających kabli.
Skojarzyłam tę zasadę ze zdrowiem psychicznym. Czy zwracacie uwagę na to, jak Wasze otoczenie wpływa na psychiczne samopoczucie? Czy sprzyja spokojowi i budowaniu dobrostanu, czy stymuluje Was ku kreatywności, czy wręcz przeciwnie - przytłacza, rozprasza albo wkurza?
Wkrótce po tym jak dowiedzieliśmy się, że jestem w ciąży, zaczęłam myśleć o naszym mieszkaniu i analizować, czy chroni mnie ono przed psychicznymi slips, trips & falls. Zaczęliśmy więc od tego, że porządnie się pokłóciliśmy o to, co i jak zmienić, żeby było nam lepiej! No, czasem droga do BHP(sychiki) zaczyna się od konfliktu.
W ciągu kilku miesięcy od tej kłótni, udało nam się: naprawić odpadającą roletę w salonie, wymienić cieknący kran w łazience, zamontować szafkę łazienkową, która skrywa standardowy kosmetykowy bałagan, zainstalować pokładającym się zamioculcasom profesjonalne podpórki itp. Sukcesywnie usuwamy takie drobne 'zagrożenia' dla codziennego BHP w naszych głowach. Te drobne zmiany zwiększają nasze poczucie kontroli i komfortu we własnym domu.
Dla ciekawych: Podobny temat pojawił się w tekście Agnieszki Młyniec w Psychologii (5/2021). https://www.newsweek.pl/wiedza/psychologia/wszedzie-dobrze-ale-w-domu-najlepiej-jak-mieszkac-by-byc-zadowolonym/546pqyx
Keep calm and zmieniaj otoczenie, by Cię karmiło ❤️
OdpowiedzUsuń