Jak przeżyć Święta?

Nie wiem, czy normalni ludzie śledzą tyle samo stronek psycho-edukacyjnych, co ja, ale mam wrażenie, że mój przedświąteczny feed zalała fala postów z rodzaju 'jak przetrwać święta' / 'jak stawiać granice' / 'co odpowiedzieć na nachalne pytania przy wigilijnym stole'. Po przeczytaniu dziesiątego zestawu dobrych - skąd inąd - porad, uległam wrażeniu, że na te rodzinne spotkania to faktycznie trzeba się przygotować jak do bitwy: uzupełnić arsenał asertywnych komunikatów, włożyć pancerz dystansu i zen, a przed samym naciśnięciem dzwonka teściów / rodziców / babci wychylić kielicha czegoś mocniejszego dla kurażu. 

Pomyślałam 'nie chcę tak'. I może to macierzyńskie hormony albo jadę jeszcze na fali całkiem przyjemnych celebracji urodzinowych, ale wydaje mi się, że kluczem może być to, żeby się nie nastawiać na najgorsze. Być może osoby, które dziś spotkasz, a nie widzisz ich często, w ostatnim czasie przeżyły coś wspaniałego i będą nadzwyczaj przyjemnymi kompanami. Być może nauczyli się w ostatnim czasie na własnej skórze, że niewygodne pytania lub komentarze bolą także ich. A może po prostu sami zmagają się teraz z jakimś problemem, co sprawi, że nie będą mieli głowy do marudzenia o Twój związek, karierę czy model rodziny. 

Tak czy inaczej, możesz też spróbować tego: zamiast defensywnie myśleć o własnych granicach, rozejrzyj się wokół stołu. Prawdopodobnie nie jesteś jedynym adresatem nieżyczliwych uwag. Spróbuj zatroszczyć się o kogoś, kto również może dzisiaj usłyszy coś bolesnego, a być może ta osoba zwróci głośno uwagę gdy ktoś 'wsiądzie' na Ciebie. Jak wielokrotnie powtarzają siostry Nagoski w swoim podcaście: tajemnicą szczęśliwego życia nie jest self-care (dbanie o siebie samego), a wspólne dbanie o siebie nawzajem. I ja w to mocno wierzę.

Życzę Wam, żebyście przy świątecznym stole nie czuli samotności i żebyście ten czas przeżyli dobrze, a nie tylko przeżyli.

A tu cudowne motto podcastu sióstr Amelii i Emily Nagoski:

And when you look at others and think they need more grit, what they need is more help. And when you think they need more discipline, what they need is more kindness.

I gdy patrzysz na kogoś i myślisz 'ten to by potrzebował więcej charakteru', on tak naprawdę potrzebuje więcej pomocy. A gdy myślisz o kimś, że potrzebuje więcej dyscypliny, on tak naprawdę potrzebuje więcej życzliwości. 

https://www.feministsurvivalproject.com/

Komentarze

Popularne posty