Partnerstwo w opiece

Jakiś czas temu na moim profilu IG @kruche_irena opublikowałam relację przedstawiającą część wniosków z raportu Fundacji Rodzic w Mieście dotyczącą obaw kobiet co do powrotu do pracy po urlopie macierzyńskim. Część tych obaw była dla mnie jasna, ale zastanowiła mnie jedna z częstszych odpowiedzi: "(obawiam się) częstych zwolnień z powodu choroby dziecka". 

(Pełny raport znajdziecie tutaj: https://pracujeiwychowuje.pl)

Włączyła mi się moja idealistyczna wizja, że przecież tam, gdzie oboje rodziców wychowują dziecko, jest możliwość dzielenia tego obowiązku i opiekę na dziecko może regularnie brać także Tata. Post i moje pytanie do rodziców nie przeszły bez echa! Chciałabym się z Wami podzielić odpowiedziami w formie krótkiego podsumowania. 

1. Najczęstszym powodem, o którym wspomniałyście, są niestety różnice w zarobkach. Kiedy Tata zarabia więcej, niż Mama, dla wielu rodzin oczywistym jest, że to Mama musi zostać w domu z dzieckiem. Zasiłek opiekuńczy to 80% wynagrodzenia, więc dla dobra rodzinnego budżetu opiekę nad chorym dzieckiem przejmuje to z Was, które mniej straci na wypłacie. Podobnie sytuacja ma się, gdy jedno z rodziców prowadzi działalność gospodarczą (a to częściej mężczyźni) - dla przedsiębiorców nie ma zasiłku, o ile nie odprowadzają dobrowolnej składki chorobowej.  

2. Trzy z Was wspomniały też o sytuacji, gdy dziecko jest nadal karmione naturalnie i w czasie choroby potrzebuje piersi Mamy - ze względów zdrowotnych i emocjonalnych. Dowiedziałam się od Was, że dziecko w czasie choroby potrzebuje więcej mleka Mamy dla podbudowania odporności, lepszego nawodnienia, no i oczywiście, żeby zaspokoić zwiększoną potrzebę bliskości.

3. Pojawiły się dwa głosy o podziale zadań w rodzinie wg roli / umiejętności. W tych dwóch wypowiedziach wskazałyście na to, że wiele par decyduje się na pewien poziom 'specjalizacji' - jedno z rodziców (przeważnie Mama) bardziej zajmuje się dziećmi / domem, a drugie z rodziców (przeważnie Tata) jest bardziej nastawione na zarabianie pieniędzy. W obu wypowiedziach pojawiła się obawa, że Tata nie zaopiekuje się tak, jak Mama tego oczekuje albo jak Mama mogłaby się zaopiekować. Pojawił się argument instynktu / natury. 

4. Jedna z Was zwróciła też uwagę na poziom elastyczności w pracy rodziców. Jeśli jeden rodzic ma spotkanie, którego nie może opuścić (przykład: prawnik_czka musi stawić się na rozprawie), a drugi rodzic może wykonać część pracy zdalnie albo w nietypowych godzinach (na przykład przygotować raport późnym popołudniem), to też decyzja podejmuje się właściwie sama. 

5. Tylko jedna z Was jasno i wyraźnie powiedziała, że jej mąż zajmuje się dziećmi tak samo super, jak ona. Być może więcej z Was tak myśli, ale wybrzmiało to tylko w jednej wypowiedzi.  

Chciałabym nadal dyskutować na ten temat, może więcej Mam lub Tatów chciałoby się podzielić tym, jak to działa u nich. Wierzę, że osoby, które do mnie napisały, znalazły ze swoimi partnerami najlepszy dla nich kompromis w tej kwestii. Biorę pod uwagę, że oprócz sytuacji zawodowo-finansowej, umiejętności i kompetencji rodziców i ich przekonań co do ról w rodzinie, dochodzi do tego miksu indywidualny temperament ich dzieci. Nie mogę tych wyborów oceniać, zwłaszcza, że sama jeszcze nie wiem jak to będzie działać u nas (plany vs. rzeczywistość!). 

W każdym razie, Fundacja Rodzic w Mieście ma parę pomysłów jak te sytuację poprawić - przygotowali rekomendacje dla pracodawców i ustawodawców. Pełny raport znajdziecie tutaj: https://pracujeiwychowuje.pl. W kontekście zasiłku opiekuńczego na dziecko przychodzi mi do głowy tylko jedno dodatkowe rozwiązanie, pewnie też zbyt idealistyczne jak na nasz system. Gdyby wysokość zasiłku była liczona od średniego dochodu rodziców (a nie od dochodu osoby pobierającej zasiłek), być może więcej Tatów decydowałoby się dzielić ten obowiązek z Mamami. Rodzina nie traciłaby finansowo na tym wyborze, a Mama mogłaby się poczuć pewniej w pracy po powrocie i pozbyłaby się choć części poczucia winy z korzystania z prawa do opieki. 

Ten temat na pewno wróci!

Komentarze

Popularne posty